Odważ(o)na czterdziestka

Trafiłem wczoraj, za sprawą jednego z moich „łebskich” znajomych, na całkiem interesującą zagadkę matematyczną. Nic aż tak skomplikowanego jak niegdysiejsze rozważania o stu przełącznikach, czy o wyścigach konnych, ale wystarczająco ciekawa, żeby umieścić ją na tych tutaj oto łamach.

A oto zagadka:

Był sobie pewien człowiek, który miał kamień. Kamień ów ważył dokładnie czterdzieści kilogramów i służył owemu człowiekowi do odważania, na wielkiej wadze szalkowej, czterdziestokilogramowych worków z mąką.

Któregoś pięknego dnia odwiedził go znajomy i pożyczył kamień na kilka dni. Pech chciał, że podczas rozładunku kamień ów rozpękł się na cztery kawałki. Smutno było naszemu gospodarzowi, ponieważ kamień służył mu od bardzo dawna. Jednak po kilku dniach wezwał swego niefortunnego znajomego – bynajmniej nie po to, żeby nań pomstować za zniszczenie ulubionego kamienia. O, nie. Zamiast tego podziękował mu szczerze. Okazało się bowiem, że o ile wcześniej mógł jedynie odważać towary o masie dokładnie 40 kg, o tyle teraz, mając cztery kawałki tamtego kamienia, może – za pomocą tej samej wagi szalkowej – odważyć każdą całkowitą ilość kilogramów: od jednego aż do czterdziestu.

Pytanie brzmi: na jakiej wielkości kawałki rozpadł się kamień?

Dodaj komentarz

11 komentarzy do "Odważ(o)na czterdziestka"

Powiadom o
avatar
Sortuj wg:   najnowszy | najstarszy | oceniany
pendragon
Gość

2,5
4,5
12,5
20,5
Strzelam 🙂

msq
Gość

1kg, 3kg, 9kg i 27kg

Lilith
Gość

1, 3, 5, 11kg.

Zgadza sie?

Maciek
Gość

1

3

9

27

🙂

wpDiscuz