Panie kustoszu…

Jeżeli sięgnąć pamięcią odpowiednio daleko…

Nie, nikt nie jest aż taki stary 😉

Ale może akurat?

W czasach, kiedy w pracowniach komputerowych podstawą komunikacji były sieci TokenRing, a jedynym słusznym sieciowym systemem operacyjnym był Novell na próżno można było szukać cudaków typu Fejzbók Mesędżer czy Gógle Hęgałts. „Sieci społecznościowe” było pojęciem nieistniejącym. Najbliższym mu krewnym były grupy dyskusyjne (ktoś jeszcze kojarzy protokół nntp:// ?), a czatowało się albo na GaduGadu (do dziś używam swojego starego, czterocyfrowego numeru) albo na IRC-u.

IRC dziś jest praktycznie martwy, może nie licząc bardzo początkujących użytkowników wiodących dystrybucji Linuksów, którzy niechcący kliknęli ikonkę tego komunikatora na swoim nowo postawionym systemie tylko po to, żeby za 10 sekund go zamknąć. Jednak w czasach swej świetności na ircu siedziały całe tłumy młodych i starych, i czatowało się na lewo i prawo.

Całkiem niedawno jedna z firm postanowiła wskrzesić i spopularyzować IRC-a w odrobinie nowej formule

(przepraszam za użycie słowa „formuła” w tym konkretnym kontekście, nie znoszę, kiedy reklamiści tak robią na każdym kroku, ale akurat tak mi się jakoś dopasowało)

Otóż od niedawna można zarejestrować się w serwisie DomIrc, który oferuje standardowy serwer IRC z jednym niewielkim, ale bardzo według mnie interesującym dodatkiem: możliwością rejestracji kanału o nazwie takiej samej jak nasza domena.

Wystarczy wstawić otrzymany od nich kod jednorazowy w pole TXT na swojej domenie i już można założyć kanał o takiej samej nazwie.

Fajne?

No pewnie że tak!

A więc (tadaradaradadammmm) od dziś (trrrrutututu) blog xpil.eu ma swój własny (babammm!) unikalny (trrrradaradaradadammm!) kanał IRC na serwerze irc.domirc.net.

TADAAA!

Czy jest to rozwiązanie permanentne?

Pojęcia nie mam. Jeżeli jutro firma padnie lub zdecyduje o przerwaniu projektu, to pomysł zdechnie.

Jeżeli ktoś nie posiada pod ręką jakiegoś klienta IRC (wątpię czy jet tu taka osoba! ale a nuż…), można skorzystać z klienta webowego: KiwiIRC.

Mi osobiście najbardziej odpowiada irssi, konsolowy klient przez SSH, ale to już jak kto lubi…

A więc carpe diem, carpe noctu, wbijajcie na kanał #xpil.eu i może akurat tam będę 😉

Autor: xpil

Po czterdziestce. Żonaty. Dzieciaty. Komputerowiec. Krwiodawca. Emigrant. Rusofil. Lemofil. Sarkastyczny. Uparty. Mól książkowy. Ateista. Apolityczny. Nie oglądam TV. Uwielbiam matematykę. Walę prosto z mostu. Gram na paru instrumentach. Lubię planszówki. Słucham bluesa, poezji śpiewanej i kapel a’capella. || Kliknij tutaj po więcej szczegółów ||

Dodaj komentarz

4 komentarzy do "Panie kustoszu…"

Powiadom o
avatar
Sortuj wg:   najnowszy | najstarszy | oceniany
Pshemko
Gość

U mnie w corpo IRC ciągle żywy. Z dziesiątkami kanałów.

Rzast
Gość

Do kontaktów u nas (Ingress) używa się slacka, który ma port do IRCa – niektórzy wola w ten sposób