Czytaty & pisaty

In Samo życie by xpil4 Comments

Jakiś czas temu zapowiedziałem, że zabieram się za pisanie minipowieści w odcinkach, i że będę te odcinki wrzucał na bloga jak już uzbieram trochę „materiału rozruchowego”.

W międzyczasie stwierdziłem jednak, że lepiej będzie najpierw napisać całość a potem dopiero to upublicznić. Póki co idzie mi to jak krew z nosa, piszę paręnaście stron raz na miesiąc i wena mi się kończy. Wczoraj pchnąłem moje grafomańskie „dzieło” o kolejnych parę stron, następnie przeczytałem całość od początku i już, prawie prawie skasowałem wszystko bo stwierdziłem, że to nudne. Ale potem poradziłem się jednego znajomego pisarza, i on twierdzi, że to normalne, i że własną książką po jakimś czasie się rzyga i nie można na nią patrzeć, ale trzeba ją ciągle udoskonalać (czyli oprócz tego, że się ją pisze i rozwija, trzeba ciągle zerkać wstecz i dążyć do doskonałości).

No nic, zobaczymy co z tego wyniknie.

W międzyczasie minęły mi urodziny – w tym roku niestety smutne z racji nieoczekiwanego wylotu do Polski na pogrzeb kilka dni temu – jednak urodziny to urodziny, dostałem prezent w postaci – jakże by inaczej – książki. W dodatku nie takiej zwyczajnej, tylko najnowsze wydanie Gabinetu Zagadek Matematycznych autorstwa Iana Stewarta. Jestem wielkim fanem Lilavati (mam do dziś jeden egzemplarz!) oraz Rozmaitości Matematycznych, tak więc prezent okazał się strzałem w sam środek tarczy. A że jestem człowiekiem upartym, większość zagadek naprawdę próbuję rozwiązać samodzielnie (zamiast sięgać do odpowiedzi na końcu), dzięki czemu lektura rozciąga mi się w czasie ponad wszelką przyzwoitość.

No ale jak się tu nie zachwycać? Weźmy pierwszą z brzegu zagadkę: sąsiadka ma koty, wyłącznie białe lub czarne. Kotów jest mniej niż dwadzieścia. Jeżeli wylosujemy dwa spośród nich, szansa, że obydwa będą białe wynosi dokładnie połowę. Pytanie: ile sąsiadka ma kotów, i ile z nich jest białych?

To akurat zadanie jest banalne, ale niektóre wymagają naprawdę sporego pomyślunku. Na przykład: mamy osiem liczb od jedynki do czwórki, każdą dwukrotnie (a więc: dwie jedynki, dwie dwójki i tak dalej). Trzeba je ustawić w taki ciąg, żeby między dwiema jedynkami była tylko jedna liczba, między dwójkami – dwie, między trójkami trzy a między czwórkami cztery.

Rozwiązanie da się wykombinować po paru chwilach eksperymentowania: 4 1 3 1 2 4 3 2 (oczywiście działa też wersja odwrotna: 2 3 4 2 1 3 1 4). Jednak dla szesnastu elementów (od jeden do osiem, każdego po dwa) sprawa już nie jest taka prosta.

A już całkiem niewykonalne jest skonstruowanie kwadratu wypełnionego (w całości, bez dziur!) innymi kwadratami, z których każdy ma inną długość boku. Tzn. może i wykonalne, ale nie dla normalnego śmiertelnika. Otóż najmniejszy taki kwadrat ma bok 110 jednostek i składa się z następujących kwadratów: 1, 2, 3, 4, 6, 8, 9, 12, 14, 16, 17, 18, 19, 21, 22, 23, 24, 26, 27, 28, 50, 60. Jednak nawet znając wymiary dużego kwadratu i jego składowych, naprawdę ciężko jest ułożyć je na płaszczyźnie tak, żeby „wyszło”. Rozwiązanie jest np. tutaj (jeżeli ten link komuś nie działa, proszę sobie poguglać za „kwadrat z kwadratów” – zagadnienie jest jak się okazuje dość popularne).

Wśród zagadek znajdują się też przerywniki w postaci anegdot bądź też zagadek-żartów. Na przykład pytanie: czy poniższe zdanie jest prawdziwe czy fałszywe?

W tym zdanió jest pięć błenduf.

Powyższe zdanie zawiera cztery błędy ortograficzne, tak więc stwierdzenie, że jest ich pięć jest ewidentnym błędem. A skoro tak, to błędów jest razem pięć, a więc zdanie jest prawdziwe i błędy są tylko cztery. Genialne w swej prostocie.

No dobra, o matematycznych ciekawostkach to ja mogę długo. Na zakończenie wrzucę jeszcze na szybkiego fragment dialogu, jaki dziś rano przeprowadziłem ze znajomym (znajomy zajmuje się na co dzień hodowlą ryb).

– Co porabiasz?
– Zarobiony jestem, ryby sortuję.
– O, to dobre. A sortujesz wg wagi, długości czy alfabetycznie wg imion?
– 🙂 wg wagi
– Hmmm, skoro to ryby, w grę wchodzi zapewne sortowanie metodą bąbelkową…
– ;))

(Dla niewtajemniczonych: faktycznie istnieje algorytm sortowania metodą bąbelkową. Boki zrywać…)

Dodaj komentarz

4 komentarzy do "Czytaty & pisaty"

Powiadom o
avatar
Sortuj wg:   najnowszy | najstarszy | oceniany
Romek
Gość

"Zarobiony jestem, ryby sortuję."
Powinien rzec "Zarybiony jestem, ryby sortuję." 🙂

Romek
Gość

Przecież każdy wie że na widok wodospadu mówi się: łał, tu bym taką małą elektrownię wodną postawił, byłoby na zasilenie całego mojego sprzętu 😉

valdie68
Gość

Co by jednak nie mówić, Ty to masz ciekawe życie ;)Tyle dylematów i zagadek wokół 😉

wpDiscuz