Déjà vu

In Samo życie by xpil0 Comments

Niedawno byliśmy w kinie – najpierw na Rio, z córą, a parę godzin później na Szybkich i Wściekłych (sami).

W obydwu filmach jest bardzo podobna scena. Kamera leci dookoła figury Chrystusa, w tle Rio de Janeiro. Bardzo charakterystyczne ujęcie. Co prawda jedno w wersji rysunkowej a drugie nie, ale i tak dziwnie się czułem oglądając niemal identyczną scenę w dwóch różnych filmach tego samego dnia.

Nawiasem mówiąc, do kina chodzimy teraz dużo częściej niż gdy mieszkaliśmy w Polsce. Wynika to głównie z tego, że mamy bliżej (w Polsce do najbliższego kina było jakieś 60 km a tutaj można dojść piechotą). Niestety, koszmarna moda na duże ilości popcornu oraz coli jakoś nie chce minąć – zresztą podejrzewam, że kina obecnie więcej zarabiają na fastfoodzie niż na pokazywaniu ruchomych obrazków. Zwłaszcza, że bilety są naprawdę tanie. Bilet dla jednej osoby kosztuje w okolicach 9€, a za 20€ miesięcznie można kupić wejściówkę na wszystkie seanse (z wyjątkiem 3D – tam trzeba dopłacić niecałe 2€ za seans) więc jak ktoś chodzi do kina co najmniej 3x w miesiącu, opłaca się. 20€ brzmi „groźnie” z polskiego punktu widzenia, ale to tylko niecałe 2.5 godziny pracy za najniższą krajową. Innymi słowy, żeby zachować proporcje, taka sama wejściówka na cały miesiąc w Polsce kosztowałaby w okolicach 12-15 złotych.

Swoją drogą, jeśli już mowa o filmach 3D – nie jestem jeszcze do nich do końca przekonany. Efekt „wow” oczywiście jest, ale póki co ciągle mam wrażenie, że filmowcy za duży nacisk kładą na nowe efekty (możliwe w 3D) a za mało na samą grę autorską bądź fabułę. Dlatego też po takim filmie człowiek wychodzi lekko skołowany, z wrażeniem wypłynięcia z innego świata, ale jednocześnie trochę rozczarowany stroną merytoryczną filmu. Szczytem jest-był film „Skyline”, w którym efekty specjalne były, owszem, na najwyższym poziomie, ale gorszego scenariusza nie napisałaby rozwielitka (nie obrażając rozwielitek).

Rodzina węży. Tata przy kompie, mama coś pichci, dzieciaki się plączą, sielanka. W pewnym momencie mama zerka na tatę i krzyczy do dzieci:
– Hej, dzieciaki, tacie się zawiesił komputer! Idźcie mu pomóc wcisnąć Alt-Ctrl-Del!

Dodaj komentarz

Bądź pierwszy!

Powiadom o
avatar
wpDiscuz