Tag Archives: filmy

Planeta Singli: recenzja

Dawno, dawno temu żył sobie Jerzy Stuhr, który wielkim aktorem był (i nadal jest, mimo poważnego wieku i paru nieprzyjemnych chorób, twardziel z niego!). I przydarzyło się onemu Jerzu Stuhru mieć syna, któren - z pieluch wyrósłszy - poszedł był w ślady ojca i również jął się parać aktorskim rzemiosłem.

Czytaj dalej »

Recenzja: Koneser

W ramach odsapki od łamigłówek (ileż można?!?) dziś recenzja obejrzanego przeze mnie niedawno filmu "Koneser". Nakręcony w 2013 roku, opowiada o właścicielu renomowanego domu aukcyjnego, który ma fioła na punkcie obrazów Wielkich Mistrzów przedstawiających kobiety.

Czytaj dalej »

Recenzja: Movie 43

"Movie 43" to film, który ludzie mający resztki przyzwoitości czy też jakąkolwiek namiastkę gustu powinni omijać szerokim łukiem. Na szczęście mi żadna z powyższych dolegliwości nie grozi. Przyzwoitość znam głównie ze słownika, a gust mam taki, że skarpety w sandałach to dla mnie szczyt elegancji. A nawet jeżeli czasem czknie …

Czytaj dalej »

Escape Plan: recenzja

!!! SPOILER ALERT !!! SPOILER ALERT !!! SPOILER ALERT !!! Sylwester Stallone gra gościa, który zarabia na życie uciekaniem z więzień. Niezależnie od tego, jak bardzo więzienie jest strzeżone, nowoczesne i przemyślane, Ray Breslin zawsze znajdzie sposób, żeby się wydostać. Przez ostatnich osiem lat uciekł z czternastu więzień. Za każdą …

Czytaj dalej »

Recenzja: Porwanie

"Porwanie" to kino akcji z 2011 roku. W zasadzie nic nadzwyczajnego jeśli chodzi o fabułę - podobnych filmów widziałem już dziesiątki. Ale za to obsada całkiem sympatyczna. Mianowicie Taylor Lautner, znany dotychczas (przynajmniej mi) tylko z jednego filmu ("Zmierzch" - nie jestem jakimś wielkim fanem tej wampirzo-wilkołaczej sagi, ale oglądałem) …

Czytaj dalej »

Hau, hau, hau, hau!

Jak już kiedyś pisałem, za młodu przytrafiło mi się kilka razy odwiedzić festiwal Olsztyńskie Noce Bluesowe, gdzie - na ogół - nocowałem w hotelu "Wysoka Brama" (bardzo fajne miejsce - w zasadzie jedyny hotel w pobliżu amfiteatru, na który było mnie wtedy stać). Festiwal ów trwał przeważnie trzy dni. W …

Czytaj dalej »

O sprzątaniu słów kilka

Co sprawia, że niektórzy ludzie marnują pół życia na sprzątanie? Z szerszej perspektywy, przyczyny są dwie: Po pierwsze, uzależnienie od sprzątania jako forma łagodnej psychozy. Niektórzy po prostu muszą od czasu do czasu posprzątać, żeby poczuć się lepiej. Podobnie jak niektórzy muszą co piętnaście minut myć ręce albo zapalić papierosa. …

Czytaj dalej »

Rybka lubi latać

Mniej więcej cztery lata temu miałem małą przygodę z latającym keczupem. O, tutaj można poczytać: http://xpil.eu/srrrru/ Nie dalej jak kilka dni temu miałem natomiast całkiem, za przeproszeniem, analogiczną przygodę z latającą rybą.

Czytaj dalej »

Cztery!

W ferworze codzienności całkiem przegapiłem czwarte urodziny bloga. I to o całe dziesięć dni. Wstyd...

Czytaj dalej »

Picz perfekt, dwujka

Zachciało nam się ostatnio znów wybrać z Żonką do kina, tym razem na drugą część "Pitch Perfect", która właśnie teraz ma premierę w Irlandii. Jedynkę obydwoje bardzo lubimy, więc grzechem byłoby nie pójść na drugą część, c'nie?

Czytaj dalej »

Ida

Obejrzeliśmy sobie niedawno "Idę". Recenzja dziś będzie krótka i zwięzła. Do bani ten film jest. Nie strzelają się, nie latają za ufokami po kosmosie, nie ma mordobicia, cycków, teleportacji, podróży w czasie ani sarkazmu.

Czytaj dalej »

Oblivion: recenzja

Obejrzałem sobie całkiem niedawno "Oblivion" z Tomem Cruisem (film z 2013 roku) i ze smutkiem stwierdzam, że to już nie to samo, co "Raport mniejszości" czy "Mission Impossible". I nie wiem, czy przemawia przeze mnie melancholia, że "kiedyś było lepiej", czy faktycznie film jest gorszy.

Czytaj dalej »

Pierdzące ręczniki

Farty Towels - taką nazwę nosi "Hotel Zacisze" w ostatnim odcinku. Stąd taki a nie inny tytuł dzisiejszego wpisu... Proszę mi wierzyć lub nie (ja bym nie wierzył), ale chociaż jestem wielkim fanem grupy Monty Python, dopiero niedawno odkryłem ten serial.

Czytaj dalej »

Kino po godzinach: Robocop (2014)

Obejrzałem sobie wczoraj najnowszą wersję "Robocopa", dziś krótka recenzja. Najpierw, dla niecierpliwych, coś w rodzaju werdyktu: dobre, polecam. Co prawda pomysł nie najnowszy, za 3 lata oryginalnemu Robocopowi strzeli trzydziestka, a więc nie w kij dmuchał, ale za to wykonanie całkiem fajne.

Czytaj dalej »

Déjà vu

Niedawno byliśmy w kinie - najpierw na Rio, z córą, a parę godzin później na Szybkich i Wściekłych (sami). W obydwu filmach jest bardzo podobna scena. Kamera leci dookoła figury Chrystusa, w tle Rio de Janeiro. Bardzo charakterystyczne ujęcie. Co prawda jedno w wersji rysunkowej a drugie nie, ale i …

Czytaj dalej »