Cage of Souls. Recenzja książki.

https://xpil.eu/X4fhx

Znów Czajkowski, a raczej Tchaikovsky. Tym razem opowieść wydana w 2019 roku pod tytułem jak w tytule, czyli po naszemu Klatka Dusz.

Gatunek: post-apokalipsa. Akcja dzieje się kilka tysięcy lat w przyszłości. Nie są znane szczegóły wydarzeń, które doprowadziły ludzkość na skraj zagłady - wiadomo tylko tyle, że naukowcy kombinowali przy Słońcu i "trochę" im się nie udało, przez co nasza gwiazda macierzysta stała się ostateczną zgubą ludzkości, podgrzewając planetę ponad miarę. Na Ziemi pozostała już tylko niewielka garstka - parę, może paręnaście tysięcy ludzi - zgromadzona w jedynym, ostatnim mieście Shadrapar. Nastroje są raczej mało radosne, wszyscy wiedzą, że na odrodzenie ludzkiej rasy nie ma już za bardzo żadnych widoków. Co prawda są jeszcze uczeni, ale ponieważ większość wiedzy została już utracona, skupiają się oni bardziej na archeologii niż "prawdziwej" nauce.

Główny bohater i narrator, Stefan Advani, jest takim właśnie "uczonym". Trochę mu w życiu nie poszło, jest dość mocno zadłużony, udaje mu się załapać na podróż rozbójniczo-archeologiczną, gdzie ma nadzieję odkryć jakieś wartościowe artefakty pozwalające mu na spłatę zaległości.

Tylko że o tym wydarzeniu dowiadujemy się na kartkach powieści dużo później, ponieważ jest ona dość mocno poszatkowana na retro- i introspekcje. W pierwszych akapitach główny bohater trafia do więzienia na dożywocie. Więzienia, dodajmy, zbudowanego w całości na wodzie, ze "ścianami" z prętów bambusowych (cudzysłów zamierzony - konstrukcja jest całkowicie ażurowa, gwarantując absolutny brak prywatności).

Lektura przypomina trochę oglądanie Pulp Fiction - przypuszczam, że dopiero po drugim lub trzecim czytaniu byłbym w stanie poskładać w głowie wszystkie wydarzenia we właściwej kolejności. Pomimo pozornego chaosu czyta się jednak świetnie, bo pomysłów Autorowi nie brakuje.

Mamy genetykę, szermierkę, ukrytą ewolucję (nie tylko biologiczną), romans, tajemnicę, podróże i mnóstwo innych niespodzianek, o których nie chcę tutaj pisać. Po pierwsze - żeby nie popsuć frajdy z czytania tym z Was, którzy być może zechcą po "Cage of Souls" kiedyś sięgnąć. Po drugie - z czystego, ludzkiego lenistwa 🙂

Moja prywatna ocena: 9½ / 10. Zdecydowanie warto.

https://xpil.eu/X4fhx

2 komentarze

  1. „na odrodzenie ludzkiej razy nie ma już za bardzo żadnych widoków”

    – literówka sprawiła że przeczytałem: „ludzkiej zarazy”, co miało swój urok.

Leave a Comment

Komentarze mile widziane.

Jeżeli chcesz do komentarza wstawić kod, użyj składni:
[code]
tutaj wstaw swój kod
[/code]

Jeżeli zrobisz literówkę lub zmienisz zdanie, możesz edytować komentarz po jego zatwierdzeniu.