Elka, Elka, pamiętasz…
Stoję ci ja dziś na światłach. Skrzyżowanie typu T, jestem trzeci w kolejce. Przede mną wielka ciężarówko-wywrotka, niemożebnie upaćkana zaschniętym błotem, a p...
Co mi się przytrafiło, co zobaczyłem.
Stoję ci ja dziś na światłach. Skrzyżowanie typu T, jestem trzeci w kolejce. Przede mną wielka ciężarówko-wywrotka, niemożebnie upaćkana zaschniętym błotem, a p...
W domu zaczyna się robić coraz bardziej dzidziowo. Podobnie jak siedem lat temu, przygotowujemy się pomalutku na przyjęcie nowego członka rodziny (tym razem fak...
Niech się moja czytelnicza brać nie martwi, nie o walutach dziś pisał będę ani tym bardziej o baksztagach, fordewindach czy kontraszotach. Temat jest znacznie b...
W weekend gościliśmy w domu rodzinkę, w tym również trzyipółletnią kuzynecznicę (wiem, że nie ma takiego słowa w języku polskim, ale jak inaczej nazwać córkę ku...
Wbrew temu, co sugeruje tytuł, nie będzie dziś o kupczących pogodynkach, tylko o niedawnych zawirowaniach synoptycznych.
"Konichiwa" (wym: koni-cziwu-a albo koni-cziuła) po japońsku oznacza "dzień dobry", a konkretnie "dobre popołudnie". Nie bez kozery pozostaje fakt, że pierwsze ...