Jestem, więc myślę

Mieszamy trzynastoma kartami (zagadka)

Dziś zagadka niebanalna. Osoby o niewykształconym gruczole kombinatorycznym proszone są o opuszczenie blogu i przejście na peron siódmy, skąd za chwilę odjeżdża pociąg do Joe Monstera, Nowego Pompona i Hacker News.

Dla tych z Was, którzy ośmielili się pozostać, oto zagadka:

Mamy talię trzynastu kart, ponumerowanych od jeden do trzynaście, po jednej liczbie na kartę. Dla ułatwienia liczba jest wydrukowana na obydwu stronach każdej karty (nie ma awersu – rewersu, każda karta wygląda tak samo po obu stronach).

Tasujemy naszą liczbową talię, następnie kładziemy ją w stos („kupkę”) przed nami i zaczynamy następującą zabawę:

  • Podnosimy ze stosu tyle kart, ile wynosi liczba na samej górze stosu (jest to jedyna liczba, którą widzimy – pozostałe są pod spodem, więc ich nie widać).
  • Obracamy podniesione karty o 180 stopni, w taki sposób, że po obróceniu górna karta znajduje się na dole, a dolna – na górze. Innymi słowy: odwracamy kolejność kart trzymanych w ręce.
  • Odkładamy karty na stos.
  • Proces powtarzamy tak długo, aż na górze stosu pojawi się jedynka.

Pytanie #1: Jaka jest maksymalna możliwa liczba kroków, po których trafimy na jedynkę?
Pytanie #2: Jakie musi być początkowe ułożenie kart, żeby tę maksymalną liczbę kroków uzyskać?

Czas – start!

Pokaż więcej

xpil

Po czterdziestce. Żonaty. Dzieciaty. Komputerowiec. Krwiodawca. Emigrant. Rusofil. Lemofil. Sarkastyczny. Uparty. Mól książkowy. Ateista. Apolityczny. Nie oglądam TV. Uwielbiam matematykę. Walę prosto z mostu. Gram na paru instrumentach. Lubię planszówki. Słucham bluesa, poezji śpiewanej i kapel a'capella. || Kliknij tutaj po więcej szczegółów ||

Dodaj komentarz

5 komentarzy do "Mieszamy trzynastoma kartami (zagadka)"

avatar
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Butter
Gość

13, 11, 9, 7, 5, 3, 1, 2, 4, 6, 8, 10, 12

Butter
Gość

widzę pewne niedokładności. Sprawdzę jeszcze 😉

Cichy
Gość
Metodą prób i błędów, wspomaganych skryptem prezentującym przebieg gry, wykombinowałem ciąg [9, 6, 12, 13, 7, 11, 4, 1, 3, 8, 2, 5, 10], który wymaga 71 ruchów, ale ogólnej zasady nie udało mi się znaleźć (poza stwierdzeniem, że mniejsze i większe liczby powinny być w miarę możliwości naprzemiennie, żeby się wzajemnie windowały z powrotem na początek, ale nie powinny to być liczby bezpośrednio sąsiadujące ze sobą), więc zapewne da się wycisnąć więcej. Powyższy ciąg po wykonaniu wszystkich ruchów daje w wyniku idealnie uporządkowany ciąg od 1 do 13, więc zgaduję, że maksimum można znaleźć idąc od końca i odpowiednio… Więcej »