Trzy migawki weekendowe
Ostatnio nastąpił wysyp wydarzeń, które obserowane z boku są prawdopodobnie niezwykle zabawne, jednak dla mnie jako obserwatora "od środka" są nad wyraz irytują...
Co mi się przytrafiło, co zobaczyłem.
Ostatnio nastąpił wysyp wydarzeń, które obserowane z boku są prawdopodobnie niezwykle zabawne, jednak dla mnie jako obserwatora "od środka" są nad wyraz irytują...
W ramach nabijania się z błędów językowych, dziś pchełka angielskojęzyczna, która przytrafiła się autorowi niniejszego bloga dzisiejszego popołudnia.
Dwa dni temu moja zdolna córka przeczytała samodzielnie - po raz pierwszy w życiu - całą książkę, od początku do końca. Całe pięćdziesiąt jeden stron!
Zeszły weekend był dość urozmaicony. Po sobotnim grillu zrobiliśmy sobie chwilę odsapki w postaci niedzieli, po czym z radością powitaliśmy poniedziałek.
W zeszły weekend przydarzyło mi się spotkać z kilku (-nastoma!) zacnymi osobistościami reprezentującymi w znacznej mierze polską blogerię irlandzką... Wróć. ......
A konkretnie: jeden pirat, ale za to bardzo skuteczny. Akcja - jak to z piratami bywa - na rondzie. Dojeżdżam do ronda, trzy pasy: lewy do zjazdu od razu w lewo...