Klęska urodzaju

Marudziłem niedawno, że nie mam co czytać. Jak na zawołanie pojawiły się na horyzoncie trzy książki na raz. Orlińskiego skończyłem wczoraj (recenzja się pisze). Na tapecie Przybyłek („Orzeł Biały”, z Audioteki) Równolegle zaczynam drugi tom powieści szpiegowskiej z lat 80. autorstwa kolegi z byłej pracy. Facet dzielnie próbuje wydać tom I, a w międzyczasie naskrobał […]

Orliński, Lem i Wogle

Skończyłem „Lem. Życie nie z tej ziemi” Orlińskiego. Doskonała książka, szacun za ogrom pracy, jaki Autor włożył w wydobycie i zweryfikowanie tej ilości szczegółów o życiu Stanisława Lema i jemu najbliższych. Ponad 400 odnośników do źródeł. Trzeba było zjeździć śladami Wieszcza pół Europy, całość sprawnie napisana. Wkrótce recenzja na blogu.

Dwie sroki za ogon

Marudziłem ostatnio, że brak mi dobrej lektury? No to mam teraz klęskę urodzaju. Kolega napisał drugi tom powieści szpiegowskiej i poprosił mnie o lekturę i opinie zanim wyśle to do wydawcy. A do tego jeszcze doszło „Życie nie z tej ziemi” Wojciecha Orlińskiego, książka o Stanisławie Lemie. Od czego zacząć? Hmmm.

Aktualności #20170801

Wpisy na bloga zaplanowane do drugiej połowy września. Ostatni (zaplanowany na 18 września) jest o rozbieraniu hipopotamów na czynniki pierwsze. Miało być specjalistycznie, ale mięcha fabularnego wystarczyło na tyle, że wpis obszedł się bez grama kodu. Może to i lepiej. Upłynęła połowa wakacji. Szkoda, bo w wakacje się lepiej dojeżdża do pracy. Aut na drodze […]