Żelazna logika

Plan był taki: sprzątanie, kolacja, spanie. Tzn. konkretnie to był plan mamy, dzieci punkt pierwszy chciały pominąć. Mama: Piotruś, posprzątaj, bo pójdziesz gło...

1939

Nie lubię literatury historycznej. No nie trawię, i koniec. Bierze się to zapewne z tego, że w domu rodzinnym miałem historyka-hobbystę w postaci dziadka, który...

Sezon burz

Jako wielki (ponad 100 kg żywej wagi) fan prozy Sapkowskiego, ze szczególnym uwzględnieniem Pięcioksiągu Wiedźmińskiego (w sześciu tomach), dorwałem się ostatni...

Ranny ptaszek

Przez większość swojego dotychczasowego żywota wstawałem o dość wczesnych porach dnia. Najpierw, w rodzinnym domu, dziadek z kapralskim podejściem do życia, sam...