Żelazna logika
Plan był taki: sprzątanie, kolacja, spanie. Tzn. konkretnie to był plan mamy, dzieci punkt pierwszy chciały pominąć. Mama: Piotruś, posprzątaj, bo pójdziesz gło...
Plan był taki: sprzątanie, kolacja, spanie. Tzn. konkretnie to był plan mamy, dzieci punkt pierwszy chciały pominąć. Mama: Piotruś, posprzątaj, bo pójdziesz gło...
Nie lubię literatury historycznej. No nie trawię, i koniec. Bierze się to zapewne z tego, że w domu rodzinnym miałem historyka-hobbystę w postaci dziadka, który...
Dziś odrobina wydumanych, jednak nie do końca bezsensownych, rozważań prawniczych.
Laptop, którego na co dzień używam, ma na swoim ekranie mnóstwo pikseli. Lekko ponad dwa miliony. To w zupełności wystarcza do większości zastosowań przecięnego...
Jako wielki (ponad 100 kg żywej wagi) fan prozy Sapkowskiego, ze szczególnym uwzględnieniem Pięcioksiągu Wiedźmińskiego (w sześciu tomach), dorwałem się ostatni...
Przez większość swojego dotychczasowego żywota wstawałem o dość wczesnych porach dnia. Najpierw, w rodzinnym domu, dziadek z kapralskim podejściem do życia, sam...