Historia pewnego plagiatu

Od czasu do czasu zaglądam na bloga idziesięć. Głównie dlatego, że w umiejętny sposób nabija się z otaczającego go świata, a ostatnio udziela się też na Joe Mon...

Recenzja: Marsjanin

Dziś, zgodnie z obietnicą, recenzja "Marsjanina" - pierwszej od dawna książki, którą przeczytałem w niecałe 24 godziny, chociaż do miniaturek nie należy (prawie...

Rozdarty

Zacząłem ostatnio czytać "Bajki robotów" mojego ukochanego Stasia od Lemów - tym razem jednak po angielsku. Muszę przyznać, z wielkim zdumieniem, że Michael Kan...