Achaja, ale jaja
Skończyłem jakiś czas temu trzeci tom "Pomnika cesarzowej Achai". I co? I nic, zdziwiony jestem. Byłem bowiem święcie przekonany, że tu się wszystko wyjaśni i z...
Skończyłem jakiś czas temu trzeci tom "Pomnika cesarzowej Achai". I co? I nic, zdziwiony jestem. Byłem bowiem święcie przekonany, że tu się wszystko wyjaśni i z...
Spotkałem wczoraj Irlandczyka, który - dowiedziawszy się, że jestem z Polski - zaczął do mnie rozmawiać całkiem zaawansowaną (jak na dorosłego Irlandczyka rzecz...
Honda zaprezentowała niedawno robota (o wdzięcznym imieniu Asimo), który potrafi na jednej baterii przepracować ponad godzinę. W czasie tej godziny będzie mógł ...
Jakiś czas temu dałem się namówić mojej sympatycznej Żonie na srajfona. No bo tak, stary telefon rozwalony (jak zwykle), Nokii ośmioletniej jakoś głupio używać,...
Przytrafiło mi się niedawno, że cieć, u którego aktualnie zamiatam, pogonił mnie w inną część miasta (pardon, Dublina), bo się tam dużo liści nazbierało. Ta inn...
Naiwnie liczę na to, że część moich Czytelników przeczyta dzisiejszy wpis skuszona tym filuternym tytułem. Niestety, naga prawda jest taka, że po pierwsze primo...