Gwoździe Wilsona: rozwiązanie zagadki (metoda #1)

Jakiś czas temu – nie całkiem dawno – wrzuciłam na bloga zagadkę o Gwoździach Wilsona.

Oryginalnie zagadka mówiła o kurczakach w KFC, sprzedawanych w porcjach 6, 9 i 20 kawałków, ale zmieniłem na gwoździe, żeby było (odrobinę) trudniej wyguglać.

Przypomnę, że chodziło o znalezienie największej liczby naturalnej, której nie da się uzyskać z sumowania szóstek, dziewiątek i dwudziestek.

Program obowiązkowy: 4 lata później

Jakiś czas temu (dość dawno), pisałem o tym, jakie programy uważam za absolutnie niezbędne na swoim prywatnym komputerze.

Przez cztery lata trochę mi się zmienił pogląd na sprawę, dlatego dziś odświeżam temat.

No to lecimy:

Łańcuchy Markowa

Андрей Андреевич Марков był profesorem matematyki uniwersytetu w Leningr… tfu, Petersburgu. Żył na przełomie XIX i XX wieku. Spośród kilku niebanalnych dokonań w teorii prawdopodobieństwa na szczególną uwagę zasługuje analiza pewnej klasy procesów stochastycznych, nazwanych później procesami Markowa.

Siadaj, dwója!

Dwója, od czasów mniej więcej połowy mojego LO (a więc, jakieś dwa interglacjały temu), była już oceną dopuszczającą. Jednak ponieważ większość swojej edukacji przejechałem na czterostopniowym systemie oceniania, pozostanie ona dla mnie na zawsze oceną niezaliczającą, kiepską, słabą oraz wstydliwą.