Długa Utopia: recenzja

„Długą utopię” Pratchetta / Baxtera zdecydowanie polecam! Po wspaniałej pierwszej, nieudanej drugiej oraz całkiem niezłej trzeciej części, część czwarta serii zdecydowanie błyszczy.

Długi Mars jednak fajny!

Jeżeli  ktoś jeszcze pamięta moją nie-recenzję książki „Długi Mars”, kojrzy być może, że zdecydowałem się nie pisać recenzji, bo książki nie doczytałem do końca. Tamto dotyczyło oryginału. Ostatnio jednak dorwałem – dzięki Księgarni Renatka –…

Argh!

Dziś rano spotkałem w windzie kolegę z pracy. Starszy pan (nawiasem mówiąc z biegiem czasu coraz mniej widzę dookoła starszych panów, a coraz więcej rześkich rówieśników) na wysokim stanowisku, całkiem sympatyczny człowiek

Nieznajomość prawa szkodzi…

… podobnie jak nieznajomość nazw potraw w obcych językach. W zasadzie angielski nie jest już dla mnie taki całkiem obcy, skoro czytam sobie w miarę swobodnie książki Pratchetta w oryginale, ale jednak czasem zdarzają się…

A jednak Wiedźmin

Niedawno zamieściłem na łamach niniejszej namiastki bloga ankietę, w której poprosiłem Czytelników, aby wybrali kolejną książkę, którą mam przeczytać, jak już skończę odsłuchiwać pierwszy tom „Opowieści z Meekhańskiego pogranicza”.

Wyzywająca jedenastka

Zostałem niedawno [z]wyz[y]wany od blogerów. Wyzw[isko]anie przyjmuję z dumą i pokorą. Rękawicę rzuconą podnoszę. Tym razem chodzi (jak to zwykle w takich przypadkach bywa) o udzielenie odpowiedzi na jedenaście pytań. A następnie puszczenie własnych jedenastu…